Stary pilarz: o ścinaniu wielkich drzew

Jak ścinać wielkie i trudne drzewa -radzi stary, doświadczony pilarz


2 Komentarze

Sukces? To zaledwie mały kroczek

Teraz mój blog jest o ścinaniu wielkich drzew 😀

Reklamy


2 Komentarze

Między wpisami: czas na zmiany na moim blogu

Cóż, nie zaliczyłem blogerskiego przedszkola, ale życie nieubłaganie, dzień po dniu odchodzi w nicość. To prawda że pamięta się minione, jednak pociecha to niewielka. Naprawdę żyje się tylko tu i tylko teraz
Jak bardzo mam za złe Orange’owi że z ich powodu tracę w idiotyczny sposób, tak wiele czasu. Bezpowrotnie!!!
Zdaję sobie sprawę, że szukanie w internecie informacji o ścinaniu wielkich i trudnych drzew, zajmuje znikomą liczbę użytkowników. Tym bardziej więc muszę podnieść pozycję mojego bloga w wyszukiwarkach. Przyznam że przywiązałem się do moich „Wprawek…” Niestety, kogo mogą interesować moje „wprawki…” ?


Dodaj komentarz

Ścinka wypróchniałego dębu

Przygotowuję obszerny artykuł o ścinaniu wypróchniałego dębu. Napomknąłem o tej ścince na stronie „O ścinaniu trudnych drzew”. Niestety idzie mi to z wielkimi oporami. Zwłaszcza tekst, zawierający niezliczoną ilość „ścinek”, „drzew” etc. budzi moje wątpliwości co do stylu i poprawności językowej. Komentarze, jeżeli tylko nie uśmiercające, przyjmę z wdzięcznością 🙂 Wpis zamierzam poprawiać i modyfikować. Wirtualna korekta tekstu mile widziana. Mam nadzieję na przychody np. z reklam Googiela!
Przypadek ścinki tego dębu zawiera prawie wszystkie elementy ścinki trudnego drzewa. Dlatego, choć ścinał go kolega a ja tylko się trochę wtrąciłem (byłem w pobliżu), uważam iż warto szerzej to omówić.

Inne ujęcie podcięcia wypróchniałegodębu

Podcinanie wypróchniałego dębu


Jest to ujęcie podcięcia. Fotka ze stronyO ścinaniu trudnych drzew Warunki terenowe, przy ścince z ziemi, czyniły możliwym położenie tego dębu tylko w jednym miejscu.
teren ścinki

Szkic sytuacyjny


Opis: 1 -ścinany dąb, jego korona jest na seledynowo a obrys to linia przerywana; 3 -jesion, już ścięty; 2, 4, 5 -inne drzewa; 6 -słup telefoniczny, czarna linia przerywana, rozwieszony kabel telefoniczny; 7 -jezdnia; 8 -ogrodzenie; KO -gruba, czarna linia przerywana -kierunek a raczej miejsce na obalenie dębu; N -kierunek północny
Teraz wyraźnie widzę błędy jakie popełniłem. Nie wiedziałem o zamiarze ścinki, więc nie miałem przemyślanego planu. Przypadek był trudny i wymagał dokładnych oględzin. Położenie drzewa w innym kierunku (północno-wschodnim) wiązało się z zawieszeniem i ściąganiem dębu. Nieuniknione też były szkody na przyszkolnym placu zabaw. Natomiast kierunek obalania północny, jedynie niósł ryzyko zerwania kabla telefonicznego. Oczywiście zawsze jest możliwość popełnienia dużego błędu, tym samym wyrządzenia dużych szkód.
Mam zakodowane rutynowe schematy postępowania. Przede wszystkim staram się ścinać jak najniżej nie tylko z powodu większej wytrzymałości drzewa w szyi korzeniowej. W grę wchodzi też zarośnięte żelastwo, najczęściej napotykane od wysokości kolana aż do zasięgu wyciągniętej w górę ręki. Takie „trafienie” może bardzo utrudnić wykonanie zadania, zwłaszcza że ścinki nie można odłożyć na później. Wyrzynka tego dębu pokazała, że w drzewie jest niewiadoma ilość zarośniętych ciał obcych.
Bez wątpienia można było ścinać trochę wyżej. Teraz, pamiętając komentarz Krzychoo, uważam że jednak powinno się było przynajmniej rozważyć wariant cięcia wyżej. Uniknęło by się dużego ryzyka małej wytrzymałości zawiasy w przyjętym obszarze pnia. Konieczne były sztyletowe cięcia próbkujące, by ustalić zasięg próchna w pniu powyżej domyślnej wysokości ścinania.
Ciąg dalszy wkrótce 🙂
Dodam jeszcze trzy fotki, które dadzą lepsze pojęcie o ścince tego dębu
już po ścięciu

Po ścięciu, wypróchniały pień dębu

zdeformowany pień

Zdjęcie daje pewne wyobrażenie o zdeformowanym dębie


2 Komentarze

Jak precyzyjnie ściąć drzewo?

Mnie jako pilarzowi, zawsze wielką satysfakcję sprawiało wbicie kołka ścinanym drzewem. Niestety nie mogę pochwalić się tym, że te kołki wbijam za każdym razem. Zawsze kołek był gdzieś z boku a takich akuratnie wbitych było zaledwie parę. Co gorsza, od długiego czasu nie wbiłem ani jednego. W moim życiu może nie było to najważniejsze, ale zadra była cały czas. Pewnego razu jednak mi się poszczęściło! Topolę położyłem jak należy a kołek też wbiłem we właściwym miejscu 😀

Zaliczenie


Krzychoo, inspirację tego wpisu zawdzięczam Twoim komentarzom! 🙂
Serdecznie życzę Ci miłej niedzieli


Dodaj komentarz

Przed weekendem

Jestem starym, doświadczonym pilarzem, natomiast blogerem jestem raczkującym 😀
Jest mi bardzo przyjemnie obserwować niemal codzienne odwiedziny mojego bloga. Komentarze od Krzychoo są dla mnie czymś szczególnie cennym i zapoczątkowały ważną dla mnie znajomość!
Na temat zawodu pilarza mam sporo do powiedzenia i w miarę możliwości, zamierzam dzielić się mym doświadczeniem. Jestem przekonany że uda mi się pokonać opory (wielorakie) materii i tym samym będę mógł poświęcić więcej czasu na pisanie. Mam tylko nadzieję, iż moje sz(t)are komórki nie zawiodą mnie przedwcześnie.

Życzę wszystkim zarówno znajomym jak i nieznajomym miłego odpoczynku w dni wolne od obowiązków zawodowych. Miłej niedzieli! 🙂


1 komentarz

O zawiasie, wpis drugi

Ścinanie większych drzew, bardzo często dostarcza dużą dawkę adrenaliny.
Topola była spora ale dla mnie, do ścięcia, został tylko ok. dziesięciometrowy pień.

pień do ścięcia

Jeszcze stoi


Zadanie nie należało do trudnych, wymagało jedynie dużej dokładności wykonania. Jednakże obawa przed popełnieniem błędu, niewiadomy przebieg, ukształtowanie włókien drzewa na przekroju zawiasy, rodzą naprawdę duży stres.
Po cierpliwym „odrobieniu” niezbędnych przygotowań, swoje zadanie wykonałem 🙂
Pień ścięty

Ścięty


A tak wygląda zerwana już zawiasa po obaleniu drzewa.
fotka zawiasy -widok po ścięciu

Zawiasa z bliska


O zawiasie więcej na stronie O ścinaniu trudnych drzew
Ciągle się uczę, więc ten wpis jest także ćwiczeniem z odsyłaczem oraz miniaturkami 😀


Dodaj komentarz

O zawiasie

Wkrótce na stronie O ścinaniu trudnych drzew nowy wpis na temat zawiasy. Te dwa elementy, podcięcie i zawiasa, decydują o wykonaniu ścinki.
Przy wykonaniu prawidłowego podcięcia, to zawiasa decyduje o tym gdzie upadnie ścinane drzewo. Przygotowuję opis o tym, jak wykonać rzaz ścinający, by zawiasa spełniła swe zadanie. Nawet ścinając łatwe drzewo, można mieć problem z doprowadzeniem rzazu ścinającego tak by uzyskać optymalną zawiasę.


Dodaj komentarz

Droga przez mękę, czyli łącze z Orange’a :(

Dodałem trochę treści na stronę „O ścinaniu …”. Miałem problemy z GIMP-em ale w końcu poradziłem sobie, choć poświęciłem na to sporo czasu. 😀 Jednak naprawdę dobijające jest moje łącze do netu. Dziś akurat prędkość częściej oscylowała poniżej 20 kbit/s niż sięgała 50 kbit/s. Oczywiście często zdarzają się porywy ok. 200 kbit/s. Jednakże wieczorami jestem praktycznie odcięty od netu. W weekendy tak samo. Szkoda mi czasu na opisywanie.
Kilka miesięcy temu łącze działało skandalicznie. Reklamowałem, bo płacę za usługę a nie mogłem zupełnie korzystać z internetu. W końcu uzyskałem poprawę ale dopiero gdy zacząłem wydzwaniać do BOK-u. Miałem szczęście za którymś razem rozmawiać z p. S. życzliwą i naprawdę kompetentną konsultantką. Dopiero po tej rozmowie nastąpiła poprawa mojego łącza. Prawdziwym kuriozum była (papierowa) odpowiedź na moją reklamację. Po takim piśmie naprawdę się zezłościłem. Rozpocząłem nawet przygotowania do walki z Orange i oczywiście zaczęło to zabierać mi strasznie dużo czasu. Doszedłem jednak do wniosku że szkoda mi życia, przecież mam ciekawsze zajęcia. Naprawdę skutecznym środkiem na takiego ISP-a jest konkurencja. Czyli jak każdy proces, wymaga czasu. W tej chwili jestem „klientem złapanym” na jeszcze dwa lata. Pewnie potem powiem: nigdy więcej „oranżady”.


1 komentarz

Niepokój blogera-pilarza

Od kilku dni widzę zainteresowanie moim blogiem. Cieszę się tym 🙂 Martwię się jednak, gdyż swój czas muszę poświęcać na zdobywanie środków na przetrwanie. Przez to nie mogę niczego napisać. W tej chwili jeszcze poznaję tajniki edytora grafiki wektorowej „Inkscape”, a przyznaję, niełatwo mi to idzie. Cóż, moimi etatowymi narzędziami, przez długie lata były siekiera i piła. Teraz komputer powoli staje się takim narzędziem 😀
Na moim blogu, jak dotąd, przede wszystkim zapisuję narzekania i marudzenie -z tym jest akurat najłatwiej. Natomiast sprawy merytoryczne, stawiają znacznie wyższe wymagania.
Nie wiem jakie są oczekiwania Miłych Odwiedzających, zapewniam jednak iż wkrótce umieszczę wpisy merytoryczne na temat ścinania drzew. Na tym akurat znam się najlepiej 🙂